wtorek, 13 września 2016

Angielski :)

Hejka Kochani!

Dzisiejsza notka będzie związana z nauką (języka angielskiego), ale myślę iż będzie to przydatny post.
Angielski - był przedmiotem najmniej lubianym przeze mnie. Jak słówka wchodziły mi szybko - tak gramatyka nigdy. Testy, które pisałam aby dostać się do grup zaawansowanych - na niewiele się zdały. Fakt faktem słów znam bardzo dużo, jednak cała reszta szła słabo.

Byłam już w sumie na dwóch kursach języka angielskiego.

*Kursie ogólnym, semestr w miesiąc. Był to kurs intensywny, codzienny po 4h. Dużo mówiliśmy oraz pisaliśmy - tutaj ośmieliłam się mówić. Bardzo dużo mi dał - polecam tym bardziej nieśmiałym.

*Kursie konwersacyjnym - 3 tygodniowy, dwa razy w tygodniu po 3h. Uporządkował mi gramatyczne zagadnienia w mowie. Bardzo przydatne :)

Aktualnie studiując - uczę się angielskiego, muszę zdać do końca studiów egzamin B2 - pisemny i ustny. Teraz - poświęcam mu nieco więcej uwagi, skrupulatniej podchodzę do nauki.



Schemat - którego się trzymam od początku studiów... Wygląda następująco:
  •  Po każdym temacie podkreślam niezrozumiałe słowa, tłumaczę je (w książce)
  •  W zeszycie notuję trudniejsze, dodatkowe słowa podane - przy okazji - na zajęciach.
  • Przed każdym kolokwium - w Wordzie tworzę słowniczek z danego działu(jest więc tematyczny). 
  • Na oddzielnej kartce, według schematu przedstawiam wszystkie poznane czasy i dopisuję nowe. Zdanie twierdzące/przeczące/pytające, oraz okoliczniki czasu - charakterystyczne dla czasu jak i również wypunktowane charakterystyczne sytuacje - w których używamy danego czasu.
  • Do egzaminu obejmującego 3 działy - uczę się z tych kartek ze słówkami oraz czasami jak i dodatkowo przeglądam zeszyt.
  • W ramach dodatkowych ćwiczeń czy utrwalenia języka - wykonuję liczne dostępne ćwiczenia na stronach angielskich czy zaglądam do książki: "English Grammar in Use".  
Nie jest to dosyć tania książka - aczkolwiek jak na książkę do nauki języka obcego - chyba w granicach rozsądku. Wszystko jest w niej po angielsku. Możemy dzięki niej uczyć się sami. Wszystko jest wyjaśnione - po kolei, łopatologicznie, na przykładach. Jest to książka, która zawiera schemat, który najbardziej cenię. Polecam gorąco! :)

Słucham czasem na yt - filmików, a częściej jakichś bajek dla dzieci. Słysząc naprawdę - zaczyna się rozumieć sporo. Domyślamy się znaczeń wielu słów, a powtarzane często - same się utrwalają. Ćwiczymy również wymowę - która jest równie ważna!

Ostatnio natrafiłam na takie o to książeczki:
Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które uwielbiają czytać książki.
Znajdują się tam historie, gdzie w pewnym momencie - sami podejmujemy decyzję za bohaterów i przenosimy się na konkretną stronę - czytając konsekwencje naszego wyboru. Na marginesie są zaznaczone trudniejsze słowa wraz z tłumaczeniem. Na końcu znajduje się słowniczek, a po każdym dosyć krótkim rozdzialiku(3-6 stron) znajdują się ćwiczenia odpowiednie dla poziomów w książkach.
Jedna to poziom A2/B1 - najczęściej do wyboru T/F, kolejność wydarzeń, czy proste czasy.
W drugiej(poziom B2/C1) trzeba już więcej pisać, odmieniać słowa, używać odpowiednich czasów.
Na końcu znajdują się odpowiedzi. Jest to łączenie nauki z przyjemnością :)

A jakie wy macie sposoby na naukę angielskiego czy innych języków?
Co Wam pomaga/ułatwia przyswajanie wiedzy?
A co Was motywuje?
Napiszcie! :)
Miłego dnia Kochani!

2 komentarze:

  1. Ja sprawdzam słówka, idiomy, phrasal verbs w słowniku angielsko-angielskim i oglądam na YouTube "Po Obcemu" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "idiomy, phrasal verbs w słowniku angielsko-angielskim" są super pomysłem! Ogólnie słownik ang-ang, jest najlepszym pomysłem na naukę/tłumaczenie sobie słówek. Wpajamy nowe słowa, jak i łatwiej nam zapamiętaj cały opis, nawet po ang.
    Super! :D

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na powyższy temat :) Na każdy komentarz odpowiem, bo lubię z Tobą - Czytelniku, wymieniać się opinią czy doświadczeniem! :)