Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczelnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczelnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2016

7 grudnia :)

Hejka Kochani!

Dziś na szybko, gdyż mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia na dziś.

Miałam wizytę u ortodonty, gdzie został zdjęty mi górny łuk(tym samym już cały aparat, bo dół zdjęli mi pół roku temu) aparatu ortodontycznego. Po 3,5 roku zakończyłam całkowicie leczenie.
W piątek idę odebrać płytkę retencyjną(aparat zdejmowany). Tutaj pojawił się haczyk.
Dół musiałam nosić cały tydzień 24h(zdejmując do jedzenia) na dobę, a potem tylko na noc.
Tu muszę aż PÓŁ ROKU nosić 24h na dobę - nie wiem czy to wgl. możliwe - chodząc na studia... i pracując. Może jest inaczej zbudowany i nie będzie powodował seplenienia(jak w przypadku tego dolnego).

Pozostawiam Wam zdjęcie - gdzie jest uwieczniona ostatnia chwila z aparacikiem.
Notka dotycząca szczegółów leczenia - zostanie niebawem wstawiona.
Tymczasem zapraszam Was do notki o ogólnych informacjach dotyczących aparatów(stałych) :


Na wszystkie komentarze odpowiem w pt/weekend, bo czas mnie naprawdę goni :)

Dziękuję Kochani za odwiedziny i obserwacje, życzę Wam miłego wieczorku!
Ktoś z Was nosił/nosi bądź będzie nosił aparat zdejmowany/stały? 
Jak Wasze refleksje na ten temat? :) 

czwartek, 1 grudnia 2016

1 grudnia! :)

Hejka Kochani!

Miło mi Was powitać w pierwszy grudniowy wieczór! :)

Przede mną jeszcze 1,5 tygodnia dosłownej męki ze wszystkim i później choć trochę odpoczynku... 

Na początek - ADWENTOWY KALENDARZ, gdyż "Dzieckiem się jest całe życie" - więc nie odpuściłam również w tym roku :D
A grafika oczka cieszy, bo minionki są naprawdę urocze hahah :)



czwartek, 17 listopada 2016

Uczelnia & świąteczny klimat! :)

Hejka Kochani! :)

Dziś już czwartek, więc do weekendu zostało naprawdę niewiele! :)
Mam mnóstwo spraw uczelnianych i osobistych do załatwienie w przyszłym tygodniu, więc będzie trochę "latania" i ogarniania tego wszystkiego.

Zostawiam Wam dwa zdjęcia, przedstawiającą moją uczelnię czyli Gmach Główny Politechniki Warszawskiej:

piątek, 4 listopada 2016

Chwila relaksu... nadchodzi weekend :)

Hejka Kochani! 

Tak, tak - to właśnie dziś jest piąteczek, a od jutra weekend :)

Znalazłam ostatnio kilka chwil na dokończenie zaczętej kilkanaście dni temu kolorowanki.
Dałam się ponieść fantazji i tak o to żyrafki, upodobniają się do zebr :D



 Zamówiłam dziś również ciekawą książkę... która jest przewodnikiem w kategorii "Motywacja".
Zapewne jutro pojadę ją odebrać, a więc... będzie się działo :D

Na studiach... idzie :)
Dziś zostałam pozytywnie zaskoczona ocenę z angielskiego, na następny tydzień kolejna praca pisemna... czyli esej krytyczny(czasem się zastanawiam czy ja może jakimś cudem oprócz swojego kierunku, nie mam może jakiegoś w stylu "anglistyka"... No cóż... angielski fakt faktem, to dosyć ważna sprawa jak na XXI wiek.

Mam w myślach tyyyle pomysłów, które mogę tu wykorzystać... Tyle planów na posty, tematy, dyskusje... Blog się rozkręca, chcę mu dać się "pokazać" :)

Strasznie Wam dziękuję, za to że jesteście :)
Za wszystkie komentarze, odwiedziny, obserwacje.
Wiem, bo widzę w statystykach jak sporo osób mnie odwiedza, choć wcale nie komentują.
Rozumiem to, bo sama uwielbiam wpadać na inne blogi, ale nie zawsze czuję potrzebę skomentowania czegoś.

W przyszłości najbliższe plany to:
* uzupełnienie zakładki "Współpraca"
* uzupełnienie zakładki na temat studiów/uczelni
* poruszenie tematów dotyczących:
- prawa jazdy
- zwierząt
- znajdywania pracy
- studiowania oraz matury
!KONKURS!

Reszta pozostanie na razie tylko zapisem w moich notatkach :) 

Cały czas kombinuję/pracuję nad blogiem, co może trochę Wam utrudniać czytania.
Myślę, że "strona" polepsza się, ale ciągłe zmiany(zwłaszcza duże) mogą męczyć.
 Przepraszam Was, ale chcę i dla Was i dla siebie jak najlepiej.
By było jasno, przejrzyście, ciekawie jak i w miarę zorganizowane.

Tymczasem Mój Kochany Czytelniku, chcę Ci życzyć miłego weekendu! :) 

piątek, 28 października 2016

Spieszę z informacjami! :D

Kochani!


Można by rzecz, że rok akademicki(już drugi) rozpoczął się na dobre.
Za mną już dwa kolokwia, projekt, prezentacja i referat.

Statystyka to naprawdę super sprawa, wraz z mechaniką - dobrze się bawię :D

Planner na bok trochę odstawiłam, z powodu zbyt małej ilości czasu w ciągu ostatnich kilkunastu dni.

Spełnia swoją rolę idealnie :) 

Kilka razy zawitałam do uczelnianej biblioteki, gdyż trzeba było wypożyczyć parę książek jak i by spędzić okienka(raz na tydzień się zdarza).

Tutaj zeszycik spełniający swą rolę(starczy prawdopodobnie jeden na cały semestr! + oddzielny do ang)

Raz na tydzień również muszę się przejść do innego budynku, w którym mamy angielski. Przepięknie tam jest zawsze(licząc nawet deszczowe dni!)




Na wydziale u nas odbył się "Dzień tosta", gdzie można było wpaść na gorącą przekąskę, mm... :)


Z nowości, sypnę Wam jeszcze zdjęcia z "kuchni" z pracy.
Kolory napawają energią :)





Z rzeczy jakie zakupiłam przez ostatni miesiąc to...
-> torebka, pierwsza w życiu "sztywna", czarna, dosyć klasyczna z nutką elegancji :)
Firma: Flora&Co

-> cienkopisy, firmy STABILO(15 kolorów, w tym 5 neonowych), była promocja to zakupiłam, przydają się do zeszytu na studiach - wygląda naprawdę cudniej, a nie przebijają kolorki :)

W najbliższym czasie planuję zakupić sobie książkę - aby udać się do innego świata, dawno nie miałam czasu "dla siebie".

We wtorki z chłopakiem w ramach chyba jedynej dla mnie "rozrywki" uczęszczamy na taniec towarzyski. Czas upływa bardzo szybko, pod czujnym okiem trenera. Jest to czas skupienia, a zarazem relaksu i oderwania od problemów :)

Aparacik ortodontyczny
Za miesiąc prawdopodobnie rozstaję się ze stałym aparacikiem na górze(na dole jestem już bez przez ponad kilka miesięcy). Dostanę retencję x2, tym samym po zakończeniu leczenia, mogę Wam więcej opowiedzieć jak to jest z "aparatem ortodontycznym" :) 
Ponad 3 lata upłynęło z nim, a ile przygód przed i po drodze było... :D
Skończą się kolorowe/tęczowe gumeczki, ah...

Myślę, że notki będą się pojawiać raz na tydzień(we wtorki albo w weekend), ewentualnie gdy będzie więcej czasu to częściej.

Do zobaczenia Kochani!
Miłego weekendu! :)

wtorek, 4 października 2016

Planner! :D

Hejka Kochani! :)

Piszę do Was z informacją na temat plannera! :D
Jest ze mną od piątku, a odkąd używam - dwa dni.
 Wrzucam zdjęcia, a więcej na ten temat rozpiszę się z czasem, gdy nieco poznam go bliżej :) 

 Dokupiłam wstążkę, w kolorze złotym i zrobiłam dziurkaczem dziurę w zakładce.
Zawsze będzie więcej uroku i trochę "po mojemu" :)

 Studia... Dwa dni, a ja już stwierdzam, że będzie to pracowity rok, ah...
Jutro po zajęciach lecę do pracy.

Zostawiam jeszcze Wam zdjęcie ze śniadanka, w pracy - czasem, a dokładniej już dwukrotnie - pozwalam sobie na coś słodkiego i gorącą czekoladę :)

Za niedługo lecę na zajęcia zaliczające wf - na taniec towarzyski :) 

Życzę Wam dobrego humorku na najbliższe dni i wytrwałości w oczekiwaniu na posty :) 

piątek, 30 września 2016

30.09 :)

Hejka Kochani Czytelnicy!

Dziś piąteczek, co oznacza... iż... jutro... WEEKEND.
Jednakże kto ma wolne - ten ma :D
Jutro pracuję, w nieco innej lokalizacji(w soboty takie zmiany są), ale bliżej mnie.
__________________________________________________________________________

Dostałam informację o tym, że dziś prawdopodobnie trafi w me ręce mój planner :D
Z racji tego, iż idę dziś na późniejszą zmianę, a chcę opisać go dokładniej, post na temat jego dodam zapewne jutro.
____________________________________

Pogoda zadziwia, raz jest zimno, raz ciepło...
Lato nie chce odejść :D _______________________________________________________________

Wczoraj miałam wizytę u ortodontki z aparacikiem na zębach.
To już końcówka "leczenia", została tylko góra - ostatnie poprawki :)
Na temat aparaciku - post też się pojawi.
Powiem Wam, że warto, a wstydzić nie ma się czego - aktualnie mam tęczę, więc wręcz uśmiecham się szeroko! :D
________________________________________________

Dzisiaj również znalazłam czas i siłę na drugą pracę z rana :)
____________________________________________________________________

Pozostawiam Wam również zdjęcie z powrotu nocą - przepięknej Warszawy, a raczej wieżowców w centrum... :P

_____________________________________________

W tygodniu również w wolnych chwilkach kolorowałam jedną z kolorowanek.
Efekt również Wam przedstawię po skończonej "pracy" :D

Życzę Wam miłego popołudnia, do zobaczenia najpewniej jutro! :* 

wtorek, 27 września 2016

26&27 września :)

Hejka Kochani! :)

Piszę do Was z nowinkami :D
Wczoraj otrzymałam plan zajęć(o dziwo tak wcześnie!) na uczelni.
Plan jest rozstrzelany i nie są jeszcze znane sale wykładowe.
Jednakże dzięki tej wiedzy, mogłam już określić dyspozycyjność w pracy na następny tydzień.
W tygodniu padło na dwa dni oraz na sobotę :)

Dzisiaj również dokonałam zamówienia plannera... :)
Jakiego?
To się dowiecie wraz z recenzją w dniu w którym do mnie przyjdzie.
 Będzie u mnie funkcjonował mam nadzieję od 3.10 czyli pierwszego dnia zajęć akademickich.
Jeżeli okaże się naprawdę funkcjonalny... Pomyślę nad konkursem :)

O wyborze studiów i pierwszych dniach na uczelni... już wkrótce :)

Życzę Wam miłego wieczorku i do zobaczenia niebawem!
 

sobota, 24 września 2016

Duuże zmiany :)

Hejka Kochani!

Jak już pewnie zauważyliście - weszły w życie duuże zmiany dotyczące bloga.
Znalazłam więcej czasu, a więc musiałam troszkę go upodobnić do siebie.
Biel/czerń i szarość - komponuje się ze sobą, nie krzyczy - jest zachowany ład i porządek.
Będą w najbliższym czasie jeszcze niewielkie zmiany czy poprawki.
Ta była jednak - jedną z tych największych :D
 ___________________________________________________
 Szukam cały czas dla siebie odpowiedniego kalendarza/plannera.
Zastanawiam się nad zakupem poprzez stronę internetową, a w sklepie Empik.
Ceny są różne, wnętrza tych kalendarzy/plannerów również.
Największą uwagę zwracam przy poszukiwaniach na:
-  by miał estetyczną, dosyć solidną okładkę
- najlepiej by był na cały rok, ew. na 3msc
- posiadał jeden, max dwa dni na jednej stronie
- format: A5/B5
- to by posiadał podział na godziny danego dnia, bądź była możliwość dopisania
- myśli/notatki przed każdym miesiącem
- notatki na końcu
- był jak najbardziej zachęcający do współpracy z nim

 Moje poszukiwania na razie zatrzymały się na kilku typach:
http://ecsmedia.pl/c/maly-ksiaze-kalendarz-2017-u-iext39390216.jpg  http://cache2.allpostersimages.com/p/LRG/96/9614/7Y8E500Z/plakaty/florentine-2017-planner.jpghttp://ecsmedia.pl/c/edipresse-kalendarz-ksiazkowy-2017-rok-dobrych-mysli-beata-pawlikowska-b-iext44182540.jpg

 I moimi faworytami są:
01-planner-dzienny-misty-gray-bold-min
 Te 3 pierwsze pozycje to kalendarze, z kolei te trzy następne to plannery(odpowiednio na 100dni i 1dzień - jedna strona, oraz na 150 dni i 1 dzień - dwie strony.
Plannery bardziej są dostosowane do nas oraz wymagają troszkę więcej pracy - przez co są bardziej indywidualne.
Zapewne przystanę na zakupie plannera, jednego z tej "mniejszej" wersji na 100 dni - na próbę.
___________________________________________________________

Rozpoczęcie roku akademickiego jest mi już znany: 12:30 - piątek.
Rezygnuję prawdopodobnie z pójścia, gdyż zmianę do pracy musiałam podać znacznie wcześniej.
Miałam zamiar pójść chociaż raz... :)
Planu wciąż brak, no cóż... Niespodzianka będzie do samego końca :D

Dziś przeszłam się na spacerek - pogoda dopisuje wyjątkowo.

Życzę miłej soboty Kochani! :)

sobota, 17 września 2016

Sobooota :)

Hejka Kochani!

Zapewne każdy z Was delektuje się czasem wolnym, z racji weekendu. 
No... może większość z Was - niektórzy w soboty pracują, ale... już jutro macie wolne! :D

Słońce na dworze świeci, wiec to dobry pretekst do tego by mimo braku jakichkolwiek sił - wyjść na dwór, przespacerować się ze znajomymi, rodziną, najbliższymi.
Spacer do najbliższego parku/jeziora/rzeki/kanałku - miejsce, które ukoi nasze myśli i da ciszę na łonie przyrody...
Polecam wszystkim - obowiązkowo! :D

 Mi sobota zlatuje błyskawicznie, to zakupy, śniadanie, obiad, zaraz zabieram się za sprzątanie biurka - bo w tygodniu przez pracę brak siły i czasu na coś takiego :)

Dostałam już grafik na następny tydzień i wygląda on mastępująco:  
*Pon: 9:30-17:00
*Wt: 9:00-15:00
*Śro: 15:00-22:00 (!)
*Czw: 9:00-14:00
* Pt: 15:00-21:00(!!!)

No cóż... mój weekend w następnym tygodniu zacznie się znacznie później,ale przynajmniej nie będę musiała wstawać ok 5:40, aby zdążyć na 8 :)
Pierwszy oficjalny tydzień w pracy zleciał.
Myślę, że dość szybko, ale to pewnie przez te przejazdy... po 1,5h w każdą stronę.
Ostatnio jednak przemyślałam i spróbuję jeździć pociągiem.
Dwa razy pojechałam na próbę(wracając już do domu) - owszem korków nie było, jeszcze tego by brakowało... 
Jednakże podziemiami trzeba przejść z dobre 1,5km - pomijam fakt, iż wychodziłam 2/3 błędnie.
A autobus, wlókł się jak nie wiem co... z samego centrum do domu kolejne 45 minut...
Jednakże jazda pociągami WKD - jest dla mnie czymś zupełnie nowym, bo nigdy z nich nie korzystałam. 
Tak więc, nowe widoki, nowa przygoda, nowe miejsca i przygody związane z próbą przejścia przez labirynt korytarzy i wyjścia odpowiednim wyjściem. 

Uwielbiam żelki! Nie wiem w sumie czy o tym kiedykolwiek pisałam... :)
Szalone pomysły w mojej głowie - to norma, nie pytajcie :P 

Życzę Wam miłego weekendu i korzystajcie z pogody!

wtorek, 13 września 2016

Angielski :)

Hejka Kochani!

Dzisiejsza notka będzie związana z nauką (języka angielskiego), ale myślę iż będzie to przydatny post.
Angielski - był przedmiotem najmniej lubianym przeze mnie. Jak słówka wchodziły mi szybko - tak gramatyka nigdy. Testy, które pisałam aby dostać się do grup zaawansowanych - na niewiele się zdały. Fakt faktem słów znam bardzo dużo, jednak cała reszta szła słabo.

Byłam już w sumie na dwóch kursach języka angielskiego.

*Kursie ogólnym, semestr w miesiąc. Był to kurs intensywny, codzienny po 4h. Dużo mówiliśmy oraz pisaliśmy - tutaj ośmieliłam się mówić. Bardzo dużo mi dał - polecam tym bardziej nieśmiałym.

*Kursie konwersacyjnym - 3 tygodniowy, dwa razy w tygodniu po 3h. Uporządkował mi gramatyczne zagadnienia w mowie. Bardzo przydatne :)

Aktualnie studiując - uczę się angielskiego, muszę zdać do końca studiów egzamin B2 - pisemny i ustny. Teraz - poświęcam mu nieco więcej uwagi, skrupulatniej podchodzę do nauki.



Schemat - którego się trzymam od początku studiów... Wygląda następująco:
  •  Po każdym temacie podkreślam niezrozumiałe słowa, tłumaczę je (w książce)
  •  W zeszycie notuję trudniejsze, dodatkowe słowa podane - przy okazji - na zajęciach.
  • Przed każdym kolokwium - w Wordzie tworzę słowniczek z danego działu(jest więc tematyczny). 
  • Na oddzielnej kartce, według schematu przedstawiam wszystkie poznane czasy i dopisuję nowe. Zdanie twierdzące/przeczące/pytające, oraz okoliczniki czasu - charakterystyczne dla czasu jak i również wypunktowane charakterystyczne sytuacje - w których używamy danego czasu.
  • Do egzaminu obejmującego 3 działy - uczę się z tych kartek ze słówkami oraz czasami jak i dodatkowo przeglądam zeszyt.
  • W ramach dodatkowych ćwiczeń czy utrwalenia języka - wykonuję liczne dostępne ćwiczenia na stronach angielskich czy zaglądam do książki: "English Grammar in Use".  
Nie jest to dosyć tania książka - aczkolwiek jak na książkę do nauki języka obcego - chyba w granicach rozsądku. Wszystko jest w niej po angielsku. Możemy dzięki niej uczyć się sami. Wszystko jest wyjaśnione - po kolei, łopatologicznie, na przykładach. Jest to książka, która zawiera schemat, który najbardziej cenię. Polecam gorąco! :)

Słucham czasem na yt - filmików, a częściej jakichś bajek dla dzieci. Słysząc naprawdę - zaczyna się rozumieć sporo. Domyślamy się znaczeń wielu słów, a powtarzane często - same się utrwalają. Ćwiczymy również wymowę - która jest równie ważna!

Ostatnio natrafiłam na takie o to książeczki:
Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które uwielbiają czytać książki.
Znajdują się tam historie, gdzie w pewnym momencie - sami podejmujemy decyzję za bohaterów i przenosimy się na konkretną stronę - czytając konsekwencje naszego wyboru. Na marginesie są zaznaczone trudniejsze słowa wraz z tłumaczeniem. Na końcu znajduje się słowniczek, a po każdym dosyć krótkim rozdzialiku(3-6 stron) znajdują się ćwiczenia odpowiednie dla poziomów w książkach.
Jedna to poziom A2/B1 - najczęściej do wyboru T/F, kolejność wydarzeń, czy proste czasy.
W drugiej(poziom B2/C1) trzeba już więcej pisać, odmieniać słowa, używać odpowiednich czasów.
Na końcu znajdują się odpowiedzi. Jest to łączenie nauki z przyjemnością :)

A jakie wy macie sposoby na naukę angielskiego czy innych języków?
Co Wam pomaga/ułatwia przyswajanie wiedzy?
A co Was motywuje?
Napiszcie! :)
Miłego dnia Kochani!

poniedziałek, 12 września 2016

Back to school albo inaczej organizacja podczas studiów.

Hejka Kochani!

Jak mówiłam, tak też robię. Post ten podzielę na dwie części. Jeden z aktualnościami, drugi nieco później :)

Od października rozpoczynam 2 rok moich studiów czyli trzeci semestr.
Organizacyjnie raczej zawsze wypadam świetnie i nie mam z tym problemów.

Przyjmuję więc "strategię" zeszłoroczną, gdyż się sprawdziła bardzo dobrze.

Zaopatrzona jestem jak co roku w kilka zeszytów formatu A4, kołowych z zakładkami(mam również bez zakładek - tworzę wtedy je sama :))

Zazwyczaj jedna zakładka to jeden przedmiot(Wykład pierwsza połowa, a ćwiczenia druga), czasem się zdarzają przedmioty gdzie są tylko wykłady - wtedy jedna zakładka to po prostu dwa przedmioty(analogicznie: jeden przedmiot - pierwsza połowa, drugi przedmiot - druga połowa).
Angielski prowadzę oddzielnie w zeszyciku kołowym formatu A5 - by mieć nieco lepszy dostęp do nauki słówek itp. Po każdych zajęciach - wpisuję sobie wszystkie najtrudniejsze słówka i je tłumaczę(choć taką bazę słówek z danego działu tworzę raczej oddzielnie) oraz wpisuję zagadnienia gramatyczne. 


Powyżej zeszycik jaki udało mi się zdobyć w ciągu poprzedniego roku akademickiego, zawiera 5 zakładek i jest w linię. Prawdopodobnie będzie wykorzystany na owy 3 semestr :)
______________________________________________________________________________
Co semestr również w ramach "rekompensaty" za ciężki trud - wynagradzam sobie ładniejszym dla oka zeszycikiem. Czyli... co semestr sprawdzam jaki przedmiot jest trudniejszy/mniej ciekawy czy wymaga ode mnie wyjątkowości ze względu na rodzaj(np. matematyka którą kocham!). Uwierzcie... o ile się przyjemniej otwiera takie zeszyciki mniejsze, czytelniejsze i tak śliczne! :D
Zazwyczaj są dwa do jednego przedmiotu(wykład i ćwiczenia).
Jak w zeszłym roku padło na matematykę, tak w 3 semestrze pada na mechanikę i prawdopodobnie statystykę :)



__________________________________________________



___________________________________________________




Zaopatrzyłam się w 4 zeszyciki (2 na trzecie semestr i 2 na czwarty).
Dwa pierwsze przykuły moją uwagę pięknymi zdobieniami, widocznymi pod odpowiednim kątem oraz okładką wewnątrz, kolejny zeszycik - myślą zawartą na okładce, a czwarty... to z zamiłowania do Paryża(odwiedziłam go 3 lata temu i bardzo zapadł mi w pamięć, o tym myślę kiedyś opowiem... jak to wybrałam się z tatą spontanicznie w ciągu roku i w dzień spędzałam czas sama odkrywając okolice, a od 16/17 zwiedzaliśmy miasto z tatą - to było naprawdę niesamowite doświadczenie!).
 _________________________________________________________________________________

Myślę, że kolejna stała rzecz nie zdziwi nikogo - gdyż jest to nieodłączny element dla osób chcących być zorganizowanym :)


Jestem zaopatrzona w dwa zestawy. Fluorescencyjne  kolorki i standardowe ale o większym zakresie barw.
Stosuję je w książkach/ćwiczeniach oraz w zeszytach przy nauce do egzaminów/kolokwiów.
Bardzo pomagają zachować ład i porządek jak i również pięknie wyglądają :)
Spinacze i klipy(niewidoczne na zdjęciu) są również stałym elementem. Wykonuję sporo kserówek - niektórych rzeczy wolę się uczyć przepisując je z zeszytu(w skróconej formie), czasem przepisuję na luźne kartki, a warto to jednak spiąć razem :) 
 ______________________________________________________________________________

Z przyborów do pisania... To standardowo długopisy(czarne i niebieskie wkłady, zależy od zeszytu :))

 
  
Jak i zakreślacze. Nie mogłam znaleźć tych z zeszłego roku... wiec zaopatrzyłam się w nowe.
Drugie zdjęcie przedstawia jeden z zakreślaczy, który sprawił się idealnie! Płynna, widoczna konsystencja sprawia, iż zakreślacz nie wysycha(nawet w Stabilo mi się to zdarzyło, gdzie leżały sobie spokojnie w szufladzie mało używane...) jak i widzimy ile wkładu jeszcze pozostało. Stawiam na fluorescencyjne kolory - standardowo. Do zakreślania ważnych rzeczy(pojedyncze słowa) w zeszytach czy też na wydrukowanych(zdarzają się zdania bądź otoczone akapity w kółko) kartkach.

 Ołówki zakupiłam w Tigerze rok temu i służą mi bardzo dobrze. Nie łamią się, wyglądają oryginalnie - a kryształek na końcu cieszy oko.
Do kończenia notatek na szybko, notowania przemyśleć czy zapisywania pracy w domu bądź też dod informacji.
 ___________________________________________________________________

Piórnik mam saszetkowy. Plecak pod kolor noszony na zmianę ze zwyczajną torbą materiałową :)
Kilka pisaków kolorowych, gumka, korektor, temperówka i taśma(uwierzcie... przydaje się!) jak i kilka klipów/spinaczy.

W tym roku planuję zaopatrzyć się w planner, mam już upatrzony jeden konkretnej firmy. Pomoże przy pisaniu bloga - zapisywaniu pomysłów w jednym miejscu jak i pomocy przy planowaniu wydatków czy pilnowaniu o odpowiedniej ilości nawodnienia oraz dzielenia czasu na studia i pracę :)
Gdy zakupię - podzielę się z Wami z pewnością.

Na naszej uczelni co roku można się zapisać i otrzymać za darmo wydziałowy kalendarz akademicki - przydaje się do notowania terminów kolokwi, egzaminów, sesji, terminów zerowych, prezentacji czy konferencji. Są dostępne zniżki, złote myśli jak i sudoku na każdy dzień - na nudne wykłady.
Jak otrzymam - ze zdjęciem również się z Wami podzielę.
______________________________________________________________________

Kącik mojego biurka i miejsce, gdzie spędzam dość sporo czasu (pisząc na blogu, tworząc swoje cuda czy po prostu się ucząc) - musi być kolorowo, a zarazem urokliwie. 
Świeczki - zapachowe są teraz na moim celowniku :D
_________________________________________________________

A jakie Wy macie sposoby na organizację Waszej pracy/roku szkolnego/akademickiego czy po prostu życia? Podzielcie się! :)

Powodzenia Kochani! 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Piątek & weekend - duuużo informacji! :D

Hejo Kochani! :)

Jestem taka szczęśliwa!


Cóż na początek? Szukałam nieco innego stażu, który by mi bardziej odpowiadał pod względem zaliczania stażu jak i zdobywania doświadczenia. Minął tydzień od wysłania CV i szczerze zapomniałam już o tym. I tak o to spontanicznie w czwartek na wieczór otrzymałam telefon z dość znanej i renomowanej firmy z... informacją na temat spotkania rekrutacyjnego w piątek :D 
Parę zawirowań było, na początku zrezygnowałam, po czym oddzwoniłam i zadecydowałam że jednak... podejmę się tego! :) 
Okolica, wnętrze biurowca... - PRZEPIĘKNE! 
 

 Mnóstwo zieleni - mimo, iż to okolica samych biurowców.

Mnóstwo kolorów, harmonia, cisza... 
Jakbym miała kiedykolwiek opisać swoje wymarzone miejsce pracy - opisałabym dokładnie w taki sposób, który przedstawił by obraz który był mi dane zobaczyć! 
Rozmowa przebiegła w gronie 4 osób, wszystkie nieco starsze ode mnie bo w wieku 22-23 lata.
Trzeba było udzielać się w grupowej dyskusji, w "burzy mózgów", a także zapamiętać jak najwięcej, najciekawszych liczb i informacji z puszczonego filmiku.
 Około 15:30 - otrzymałam telefon zwrotny z informacją, iż... udało mi się!!!
Dawno się tak nie cieszyłam, bo wyszło to spontanicznie, było super a jeszcze dostałam pracę w takim miejscu!
Od poniedziałku zaczynam szkolenie, które ma trwać 2 tygodnie(10 dni roboczych), dziennie po 7-8h. Za szkolenie będą mi płacić - heh :)
Następnie dwa tygodnie pracy, prawdopodobnie - taka jest myśl, iż będę kontynuować pracę w czasie roku akademickiego, nie będzie to tak proste gdyż będę musiała wyrabiać 120h/msc.
Po 3 miesiącach, można starać się i brać udział w wewnętrznych rekrutacjach na inne stanowiska/miejsca, wybierać swoją ścieżkę kariery - zapowiada się naprawdę ciekawie.
Będzie ciężko - ale o to chodzi - wtedy nie jest nudno :D

Przy okazji mogłam wracając do domu - wstąpić do wieżowca i taką o to fotkę pstryknąć:

 16 piętro, widok na Warsaw Spire :)

Weekend, natomiast spędziłam z rodzinką nad rzeką Świder oraz licznych spacerach.
Korzystaliśmy z uroków lata i ostatnich tak gorących dni - ostatnie podłapanie brązu na skórze :)


 Wieczorny spacer po okolicy(mojej ulubionej...) również zaliczony:


Dłuższe spacerki (sobota - ok 13km, niedziela - ponad 15km):


Poranna praca daje w kość, zwłaszcza gdy... się na nią idzie śpiąc po 4/5h :)
Ostatnio było jeszcze więcej pracy i trzeba było zostać nieco dłużej, a później zrobić dobre wrażenie na rozmowie rekrutacyjnej.
Zobaczymy jak będzie w ten poniedziałek :)

Maraton od 5:00 do skończonego szkolenia - jutro będzie dla mnie wyzwaniem, ale warto - tak myślę :)

Zaległe posty, nadal wiszą - ale pamiętaaam :D

A w nich...:
* Pielgrzymka
* Wypad pod namioty
* Powrót do szkoły... czyli STUDIA, przygotowania, zakupione przedmioty + organizacja(bo wrzesień cały to praaca, wiec brak czasu)
*Quilling 

Tak więc, trzymajcie kciuki za pierwszy dzień szkolenia + życzę spokojnego wieczorku i dobrze przespanej nocki!